Perła w koronie

Do realizacji filmu Kutz przystąpił po wielkim sukcesie „Soli ziemi czarnej” o powstaniach śląskich i powstańczym pokoleniu, widząc w nim naturalną kontynuację, nawet z udziałem tych samych bohaterów. W niezwykle oryginalnych ujęciach reżyser pokazuje swój rodzinny Górny Śląsk, starając się przekazać jego specyfikę krajobrazową. Dramatycznie przedstawiony strajk pod ziemią pozwala na gwałtowne zderzenia kolorystyczne kopalnianej ciemności z jaskrawością powierzchni. Niezwykłą urodą plastyczną przemawiają sceny górnośląskiego obyczaju. W istocie „Perła w koronie” jest przede wszystkim wizją dawnego Górnego Śląska z jego ludową kulturą. Jeśli zaś traktować „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” łącznie, to Kutz opowiada o generacji powstańczej, która najpierw walczy o Polskę, by następnie doznać w niej rozczarowania. W tym sensie „Perła w koronie” jest także dramatem rozczarowania. Kutz o filmie: „Cała struktura „Perły w koronie” jest w stosunku do rozwichrzonej struktury „Soli…” bardzo uproszczona. W gruncie rzeczy mamy w tym filmie układ jak gdyby z okresu plemiennego: ognisko rodzinne, dom, osiedle, drogę do miejsca, w którym mężczyźni w ciężkich, niebezpiecznych warunkach próbują wydrzeć naturze jej skarb. Toteż odnosi się miejscami wrażenie, że jest to utwór wyraźnie archaizowany, chociaż takie struktury istnieją w rzeczywistości po dziś dzień. Jest to niezwykle piękne, ponieważ dowodzi, że pewne wartości, do których człowiek doszedł w dawnych czasach, nadal pozostają probierzem świata, aktualnym i ciągle przynoszącym ludziom korzyści”. (1973)

Pisali inni:

Poruszyła mnie „Perła w koronie” nie, dlatego, że dobrze zrobiona, ale że sercem napisana. Rafał Marszałek (1972)

Specyficzną cecha poetyki Kutza w tym filmie jest połączenie pełnego realizmu ze stylizacją. Jan Józef Szczepański (1972)

Tak czy inaczej „Perła… ” jest perłą. Zygmunt Kałużyński (1972)